Po rozmowie....
Sunia czuje sie dużo lepiej :) Sunia już nie panikuje i nie przychodza jej do główki najczarniejsze scenariusze. Pan wie, że Sunia tak już ma, że zadaje dużo pytań i trzeba ją czasami uspokoić, albo potrząsnąć i będzie dobrze.
Wyrozumialy, bez cienia egoizmu. Mój Pan.
...Nooo, i niebezpicznie się zrobiło kiedy byłam sama w domu rozmawiając z Panem :]
Sunia ma niegrzeczne paluszki :] I jeszcze kiedy Pan zacznie nimi kierować... :))) Ajjj :) cudownie :))) !!!
Będę zasypiać z uśmiechem :) I jutro, jestem pewna że się z nim obudzę. Dziękuję :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz