piątek, 27 listopada 2009

Uśmiech powrócił :)

Po rozmowie....

Sunia czuje sie dużo lepiej :) Sunia już nie panikuje i nie przychodza jej do główki najczarniejsze scenariusze. Pan wie, że Sunia tak już ma, że zadaje dużo pytań i trzeba ją czasami uspokoić, albo potrząsnąć i będzie dobrze.
Wyrozumialy, bez cienia egoizmu. Mój Pan.

...Nooo, i niebezpicznie się zrobiło kiedy byłam sama w domu  rozmawiając z Panem :]
Sunia ma niegrzeczne paluszki :] I jeszcze kiedy Pan zacznie nimi kierować... :))) Ajjj :) cudownie :))) !!!

Będę zasypiać z uśmiechem :)  I jutro, jestem pewna że się z nim obudzę. Dziękuję :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz