Błądzę niepewnie wzrokiem, nie wiem też gdzie podziać swoje dłonie - wszystko wychodzi mi nagle tak niezgrabnie. Zatrzymuję bezwiednie wzrok na przypadkowych ludziach, którzy stają sie świadkami najbardziej wyuzdanych myśli. "Zerżnij mnie, tu. Teraz!"
Nie mogłam nic ukryć, nie byłam wstanie kontrolować tych wszystkich reakcji zachodzących pod wpływem kilku zdań, które napisales.
Jednostronny uśmieszek i przymróżone, błyszczące oczy. To tyle, a jednak tak wiele żebyście to zauważyli, wy, przypadkowi którzy mnie dziś mijaliście.
Mail, jeden z tych porannych. Krótka konwersacja ociekająca słowami, które palą moją podświadomość. Z podświadomości przedostają się do podbrzusza, tam jest scena.
Cieszę się razem z Tobą ! :*
OdpowiedzUsuńWiem Mru, po prostu wiem :)))
OdpowiedzUsuńDzięki :*
Nie ma to jak poranny mail i wszystko nabiera barw;) Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńWracamy... ;)
OdpowiedzUsuńZ.
jupiiiiiiii!!!!!!!!!!!! :)
OdpowiedzUsuńLeo, dziękuję :))) cieplej, cieplej!!!
OdpowiedzUsuń