Drżałam każdą najmniejszą czescią mojego ciała...
Utkwiłam wzrok "gdzieś tam", i łzy... jeszcze nigdy tak nie tęskniłam...
Krótki, przyspieszony oddech i serce, które zdawało sie bić rytmem przemierzającego pociągu...
Wybiegłam i nic się dla mnie nie liczyło... gdzie jestes, Panie?
Usłyszałam Twój głos w słuchawce telefonu, zkręciło mi się w głowie...
Dzikie spojrzenie, które szukało Cię wśród tłumu... nie napotkałam Cię "tam".
Byłeś tak blisko, tuż za mną, za moimi plecami. Poczułam ciepłą dłoń na udzie...
Wypłoszona, zdezorientowana, tłum ludzi wokół mnie... i już nikogo nie ma! Jestes tylko ty Panie...
Odwracam się, przytulam najmocniej jak tylko mogę, czuję Twój zapach, wiem że to nie sen.
Wirowało mi w głowie.
Nie mogłam oderwać moich ust od Twoich... smak obietnicy, spełnienia, tęsknoty.
Nie istaniał dla mnie swiat, byłeś Ty.
Twoja Sunia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz