Pada od trzech dni, bez przerwy. Zdaję się jakby chmury zawisły nad moim miastem. Nie ma nawet najmniejszego podmuchu wiatru, co tutaj jest po prostu rzadkością :/ Jesień, prawdziwa jesień. Zaczęła się dużo wcześniej niż zwykle.
***
Kiedy będziemy już razem, nie będzie się dla mnie liczył żaden deszcz, zimno czy wiatr. W największej ulewie, gdziekolwiek się znajdziemy - zatrzymiemy się wokół pędzących ludzi i świat będzie nasz i dla nas się zatrzyma.
Będę spijać zimne krople deszczu z Twoich warg mocno je przygryzając, aż nie pojawi się na nich mała ranka, bo tak za nimi szaleję... tonąc w tym najgorętszym pocałunku.
Będziesz widzieć jak po moich powiekach spłyną magiczne krople, które tak bardzo uwielbiasz na moich rzęsach. I wszystko będzie chwilą, której nikt nam nie wydrze. Jak wiele innych, które na zawsze w nas pozostaną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz