poniedziałek, 13 lipca 2009

...myśli...myśli...

Moje cierpienie.
Moje wewnętrzne cierpienie paraliżuje mnie dziś. Nie mogę znalezc punktu zaczepienia, błądze, szukam czegokolwiek na oślep. Chcę odsunąc od siebie te myśli, i owszem, ale czuje sie jakbym ćpała, jakbym tylko zasłaniała sie tym, nie mogąc od nich uciec.
Czarne myśli mnie dziś ogarnęły. Szukam kontaktu z drugim człowiekiem. I wszystko na marne. Nikt obcy mnie nie zrozumie, nikt bliski nie może poznac tego co mam w głowie. Jestem dziś sama.
Detox jak nigdy uderzył we mnie, własnie dziś. Wczoraj czułam inaczej, czułam się szczęsliwa, spełniona, dumna... Jestem taka, tylko te czarne myśli mnie otaczaja. I tracę na ten czas poczucie że żyje pełnią zycia. Staram się tak życ, ale dziś jestem jak wrak.
Czarne mysli to dla mnie poczucie, że codziennośc jest tak bardzo szara i nie znajduję nic, co mogłoby je odpędzic. W takie dni, jak dziesiejszy - brakuje mi celu. Nawet tego małego, który zawsze dawał mi siłę i mogłam dumnie patrzec przed siebie.

Nie chcę się żalic, pieprzyc farmazonów, próbuję jedynie dotrzec do głębi samej siebie. Podobno cirpienie oczyszcza, a dotarcie do wnetrza, do tej głębi - to przywilej ludzi cierpiących którzy potrafią przezywac to w sposób wyjątkowy. Oby...

I jakie to wszystko dziwne! Że teraz płakac bym mogła, ale nie z bólu wewnętrznego - ze szczęscia! I płacze, bo wiem jak blisko jest przy mnie Pan. On po prostu wie, czuje, że go dziś potrzebuję. Zanim opublikowałam tego posta, zadzwonił do mnie.
I jak to wytłumaczyc, że jesteśmy tak blisko?
Jdno słowo od Niego i wiem że żyję na nowo.

2 komentarze:

  1. Detoks zawsze bywa bolesny... Wiem przez co przechodzisz i... po prostu trzymaj się, mała. Pomysł z Panem "w pigułce" dziewczyny wybiły mi z głowy, pozostaje nam więc cierpieć z tęsknoty i marzyć o kolejnych wspólnych chwilach.

    OdpowiedzUsuń
  2. I jakie to sprzeczne. Ja to wiem, przecież nie raz juz to przechodziłam... i niby powinnam rozumiec ten stan... a jednak przychodzi taki dzień i poddaje się.
    Chciałabym te wszystkie dni ominąc, nie dac się, ale to jest silniejsze ode mnie. Nawet nie potrafiłam dzisiaj tego oszukac. A im dłuzej odsuwałam te myśli tym bardziej czułam sie sama. Dziękuje że jesteście, ze mogłam to chociaz napisac.

    OdpowiedzUsuń