
Jak to się dzieje w moim umyśle, wiedząc iż jestem całkowicie bezradna, zniewolona, ubezwłasnowolniona i bez własnego zdania czuję się doskonała? Doskonała dla Pana, w Jego rękach, które mnie taką stworzyły. Odkrył we mnie pokłady prawdziwej suki, tej oddanej, kochajacej, posłusznej i wiernej.
Spacerując po mieście odwiedzamy nasz sklep. Kierujemy się w jedno, dla nas tak bliskie miejsce, Pan wybiera dla mnie knebel. Długo szukaliśmy idealnego, i oto jest. Skórzany, mocny, z wodzami przypiętymi do obręczy łączącej wszystko w całośc, prawie jak munsztuk. Idealny. Cieszę się, jak nigdy dotąd, jak mała dziewczynka z ulubionej zabawki. Nie mogę się doczekac kiedy Pan go użyje.
----
Czuła siłę Pana.
"Panie, nie przestawaj, kiedy zobaczysz w jej oczach, że nie może wytrzymac, żebyś dał jej jeszcze więcej niż mogła się spodziewac i wytrzymac" - myślała
Policzkował jej twarz, na przemian wpychając fiuta w usta, opluwając z góry, czasami dając jej stróżke swojej śliny, którą tak uwielbia. Powtarzał - jesteś szmatą, jesteś moją własnością ... jesteś moją suką...
Policzki nabierały czerwieni, a ona chciała jeszcze więcej, jeszcze mocniej, chciała Go sprowokowac do mocniejszych razy. I wtedy Pan wstał. Klęcząc z opluta, spuszczoną twarzą, splątanymi i zlepionymi włosami, dotknął delikatnie jej twarzy i skierował ku górze...
-Za każdym razem zanim uderzę cię w twarz powiesz "proszę"
-Proszę...
Pierwsze takie uderzenie, na jej prośbę... czuła że dostała tak wiele... Pan wysłuchał jej prośby. Czy może byc coś piękniejszego dla suki niż spełnione "proszę"?
-Proszę...
Mówiąc to patrzyła w oczy Pana.
-Proszę...
-Proszę...
-Proszę...
Razy spadały coraz mocniejsze, a ona czuła, że mogłaby dostac orgazmu, gdyby tylko dotknęła tego jedynego miejsca na swoim ciele
-Proszę...
Ten był ostatnim, najmocniejszym. Straciła równowagę.
Teraz nie wypowie już nic, tylko stłumiony krzyk i pisk będzie podziękowaniem za wszystko.
Nadeszła pora aby zakneblowac suke. Spięta pasami łączącymi uda i ręce razem, Pan ubierze swoją własność w ten najpiękniejszy dla niej knebel.
Jej knebel, jej ulubiony... teraz będzie jak marionetka, zależna od swojego właściciela, a każdy jej ruch od teraz kierowany tylko przez Pana.
Zakneblowana, związana i splunięta - czeka.
-Wypnij się suko.
Pada krótkie, stanowcze zdanie.
Pan wziął w swoje dłonie gruby, skórzany pas...
Muskał ją po udach, po rozgrzanym ciele, sięgając nim aż do cipki. I wodził teraz tak delikatnym dotykiem jakiego się w tej chwili nie spodziwała. Zaskakuje swoją delikatnością w takich momentach.
Trwała w tej chwili, jej oddech się uspokoił, wyciszył. Była odprężona i gotowa.
Pada pierwszy raz, na cipke, i następny mocniejszy. Ciało przeszywa ten cudowny dreszcz, którego była spragniona. ... Więcej, mocniej... jest taka zachłanna... niecierpliwa.
I tylko chwile dzieliły ją od rozkoszy - tej dzikiej i niezrozumiałej do końca, która miała za chwilę nadejśc, której jeszcze nigdy nie znała i nie przekroczyła.
Po kolejnych razach skóra na pośladkach nabrała koloru czerwieni, paliła jak rozżarzony żar, ale Pan nie przestawał. Zdawało jej się, że ostatnie uderzenia były jakby delikatniejsze a ją jeszcze bardziej rozrywał ból. Głowe schowała w pościeli, nie chciała patrzec jak Pan znów unosi dłoń i wymierza w pośladki.
Chciała krzyczec, lecz mogła wydawac z siebie jedynie dziwny pisk, tak dziwny jakiego nikt wcześniej nie słyszał... Prężyła się z bólu, ale jednocześnie to wszystko było dla niej tak cudowne, jeszcze nieznane dotąd uczucie. Już wiedziała, że je pokochała ...
Ostatni jej raz, gdyż Pan widział że nie da więcej rady. Klęcząc z głową w pościeli, po tym ostatnim popłynęły jej łzy, a całe ciało przylgnęło do łóżka. Opadła, drżała, czekała... Tak jeszcze nigdy nie czuła... Poznając całkowite upokorzenie stawała się wolna.
Rzucając pas na podłoge, podszedł, pogłaskał czule po włosach i powiedział
-To nie koniec.
***
Nie pamiętam, nie wiem... jak długo mogło to trwac - wciaż jednak klęczałam. To moje piętno suki które pokochałam, i to, że mam przed kim i dla kogo klęczęc. To dla mnie największy zaszczyt i wyróżnienie...
Chwytając za wodze mojego knebla odgiął moją głowę w tył. Teraz będzie mnie używał, będe dla Niego. Będę... najpiękniejszą Suką w Jego oczach.
***
Po bólu jaki czuła przed chwilą, wydawało jej się, że już nic nie może bardziej bolec, bardziej odebrac jej siły...
Rżnięta jak zwierze, mocno, szybko, brutalnie... Każdy ruch wstrząsał jej wiotkim ciałem. Ale czuła tez, że dostaję od Niego w tym wszystkim delikatnośc.
Dodatkowo Pan zapiął klipsy na jej drobnych piersiach. Suka poczuła przeszywający ból, który trwał przez cały czas... ból połączony z niespotykaną dotąd rozkoszą, był tak silny że nie mogła powstrzymywac stłumionego krzyku, a krzyk zdawał się momentami przybierac postac płaczu i litości. Jeden taki krzyk, kiedy w oczach rozszerzają się źrenice był najpiękniejszym krzykiem suki...
Coraz szybciej próbowała oddychac przez nos i częściowo przez zakneblowane usta... stróżka śliny kapała po brodzie, na dekolt i łóżko....
Nie mogła podeprzec się rękoma, związanymi tuż przy udach, opadła ze zmęczenia twarzą na materac. Pan nie pozwala na odpoczynek, stojąc za nią i wciąż pieprząc, chwyta za wodze i przytrzymuje głowe w górze.
Paski knebla zaczęły coraz silniej napinac usta, czuła, jakby miały zostac za chwile rozerwane. Starała się zacisnąc mocno zęby, tak jakbymchciała utrzymac swój cieżar na tej wodzy. Ale połączenie wszystkiego razem - bólu na ciele, braku sił - nie dawało jej oparcia w tym co chciała zrobic.
Pan nie przestaje pieprzyc. Euforia. Amok. Trans. Coś, czego nigdy wcześniej nie przeżyła.
Wygięta w łuk do tyłu, na czworakach, zakneblowana, czuła że jest Jego i tylko dla Niego. Dla Jego przyjemności i satysfakcji. Zapominając o sobie zaczęła odnajdywac siebie.
Kiedy Pan skończył, puściły silne uściski wodzy, napięcie rąk, szyi i karku. Rozkneblował... a ona dalej klęczała, oddychając z trudem nie mogła spojrzec w Jego oczy. Podszedł do niej i pogłaskał po głowie najczulej jak nigdy dotąd nie była głaskana. Trzęsła się, cała dygotała nie mogąc tego powstzrymac... Delirium. Stanął nad nią i przytulił do siebie. W jego ramionach sunia czuła się równie bezpiecznie jak i w momentach kiedy była zdana na Jego łaske. Płakała i była szczęśliwa. Jego sunia.
***
Nie majac juz nic do stracenia dostałam wszystko.
Nigdy wcześniej nie czułam czegoś podobnego, nawet trudno ując mi to w odpowiednie słowa...
-Moja Sunia, ciii.... już wszystko dobrze ...moja Sunia.
Te słowa zapamiętam na długo, jeśli nie do końca życia.
***
Biorąc razem prysznic poczułam spuchniętą wargę. Jak pięknie rozcięta...
Tylko su_ka zrozumie dumę drugiej z siniaków, rozciętej wargi, rozmazanego makijażu... Pamiętam z jaką radością biegałam do lustra oglądając siniak na policzku, który pozostał po policzkowaniu... Pamiętam z jaką rozkoszą otwierałam usta, by Pan mógł do nich splunąć... Pamiętam, jak się śmiałam, gdy pod palcami czułam wypukłe pręgi po bacie... Już niedługo... znowu...
OdpowiedzUsuńPrzypomniałaś mi swoim postem piękne chwile:))
oj, bardzo byłam dumna z siniaków... a kiedy zaczęły nabierac jeszcze piekniejszych barw to nie mogłam uwierzyc są aż tak piękne. :) Bo są - najpiekniejsze! :))
OdpowiedzUsuńOby jak najwięcej takich chwil życzę wszystkim uległym :)
Tak, na_kolanach, tylko uległa może zrozumieć druga uległą - bo macie podobne problemy, kwalifikujące się do podobnej psychoterapii.
OdpowiedzUsuńIstnieje wiele różnych odmian seksu, każdy może wybrać, co mu pasuje, jednak niektóre zachowania uznawane są przez lekarzy za parafilię.
Nie chcę, żebyście się teraz poczuły atakowane, po prostu żal mi was.
Niech nie bedzie Ci nas żal.
OdpowiedzUsuńŻalem powinnas dażyc osoby które są nie szczęsliwe, które tkwią w czymś w czym czuja się zamknięte i bez nadziei.
Zawsze podziwiałam ludzi, którzy oddają się bezgranicznie temu co czuja, spełniają to i zatracaja sie w tym. Jak wielkie jest w nich zaparcie aby to realizowac, spełniac.
To spełnianie marzeń sprawia, ze zycie jest tak fascynujące. I myslę, że tylko wówczas człowiek tak naprawde staje sie wolny.
Anonimowy: Żal to może być tylko Ciebie ;) Parafilie nie są patologią jeśli nie powodują niemożności utrzymania prawidłowych relacji emocjonalnych z drugą osobą. Pozdrowienia od lekarza...
OdpowiedzUsuńZawsze wilgotnieje czytajac co piszesz.
OdpowiedzUsuńTo takie piekne ile wolnosci odnajdujemyw takich relacjach...
masart mozna się kochac nie doznając bólu, rozkosz może być wielka, ogromna to facet zachowuje się jak walniete zwierzę które ma problemy ze swoją męskością, nie wierzę że kobieta doznaje w takich chwilach innych odczuć jak tylko ból, facet owszem leje bije pieprzy i trudno mu opanować się aby nie zabić dla wyuzdanej rozkoszy, jakie to proste związać, zakneblować i bić i na tym polega chora męskość, II wojna jest dobrym miejscem dla takich zwyrodnialców którzy są dmuni ogladając kobietę zgwałconą pobitą etc, spróbuj takich metod osiagania rozkoszy dając jej wolność rąk, nóg i ust myślę że mocno byś się zdziwił, każdy człowiek ma odruch obronny pamietaj o tym!!!!
OdpowiedzUsuńmasart granice percepcji cóż za słowo - czytaj, myśl, oglądaj fotki jeżeli potrafisz myślec inaczej aniżeli przez pryzmat bdsm to skąd twoje wypowiedzi nie wspomnę o języku, i jeszcze jedno czy wasz styl uprawiania "przyjemności" seksualnej nie jest bólem, nie wmawiaj koniowi że ma mały łeb, wasza przyjemność to zwykły sadyzm - obrzydliwe udowadnianie sobie "kim jestem" a czytać potrafie uwaznie, wątpliwości zero, zdarzenia opisane precyzyjnie
OdpowiedzUsuńmag - a co to są prawidłowe relacje??????????
OdpowiedzUsuńW ludziach jest wciąż mało tolerancji... potrafią jedynie obrzucic błotem.
OdpowiedzUsuńAnonimowy, ja jednak doznaje tej rozkoszy, która dla ciebie jest niepojęta. BDSM to nie tylko akt seksualny. To życie i relacje między tym dwojgiem ludzi. Nawet na codzień.
Myślisz, że ja cierpie? Zgoda dwojga ludzi, na to co robią i godzą się dobrowolnie jest właśnie prawidłową relacją, której sobie i innym nie szkodzą.
I wiem tez czym jest prawdziwa miłosc i delikatny dotyk, gdyż nie raz mój Pan całował całe moje ciało delikatniej niż muśnięcie palcem skóry... uśmiechalismy się do siebie i trwaliśmy w tej pieknej chwili. I nie musiałam byc ani zwiazana, ani zakneblowana. Zawsze oddaje mu się dobrowolnie i oboje czerpiemy z tego spełnienie.
Doczytaj troche na temat BDSM, gdyż twoja wiedza jest bardzo powierzchowna i wąsko ukierunkowana.
piszesz wiedza powierzchowna i wąsko ukierunkowana, ciekawe stwierdzenie, zadawanie bólu ma bardzo duża gamę możliwości i narzędzi opowiadasz bzdury, żaden normalny człowiek nie czeka na ból, spróbuj pozwolić sie okładać razami, pozwól na bicie siebie bez splątanych rąk, nóg i zakneblowanej buźki, a zobaczysz czy nie będziesz sie broniła przed bólem, Twoja uległość wynika z głębokiego uczucia jakim dażysz tego zwyrodnialca i ubierasz w kwiatki coś co jest ochydnym torturowaniem i udowodnianem męskości pzrez faceta któremu męskości brakuje, mozna należec do siebie nie zadawając sobie bólu fizycznego, piszesz że twoje bite ciało i umysł nie jest uszkodzony, spójrz w lustro jak wyglądasz przed sesją sadomasochizmu i potem ocen kiedy mozesz spokojnie spojrzec innym w oczy, a kiedy nie wychodzisz z domu - chciałabys zobaczyć swoja corkę tak pobita splatana opluta gwałcona przez faceta którego kocha nie sadzę, matka spokojnie nie pzrejdzie obok takich widoków, doskonale wiesz, że oprócz bólu nic nie czuje tylko wmawia sobie cos czego nie ma - pozdrawiam
OdpowiedzUsuńByłam nie raz okładana razami bez zwiazania i zakneblowania. I nie broniłam się. Pan wiedział ile może mi dac tego, czego tak pragnę.
OdpowiedzUsuńNikt nie jest zwyrodniały, jesli nie robi nic przeciwko czyjejś woli. To ja jemu się oddaje w taki sposób. A On niepozwolił by nikomu innemu nawet podniesc na mnie ręki... Niepozwoliłby nawet krzywo na mnie spojrzec.
To nasz świadomy wybór i nie krzywdzimy tym innych. Ból ma wiele postaci, dla innych nie do zniesienia jest ból psychiczny, dla innych fizyczny. Ja nie cierpie psychicznie, a ból fizyczny jest tylko powierzchowny i wzgledny dla każdego z osobna.
I jestem dumna kiedy pozostają ślady na moim ciele.
Jeśli ktos wybiera taką czy inna droge do szczęscia powinno sie to uszanowac, a nie siłą uszcześliwiac na swój własny sposób...
P.S.
OdpowiedzUsuńW twoich komentarzach wyrażnie widzę manipulacje. Brak w nich również niepodważalnosci i to Cię gubi. Zasłaniasz się tym, że moje serce skruszeje na myśl o córce. To dośc słabe...
psycholodzy są na to odporni.
in brak niepodważalności??? czego sadomasochizmu, myśl o pobitej córce to słabe... i teraz możesz wysunąć wniosek o okaleczeniach psychiki, a przynajmniej zauważyć jej początek- miłego dnia
OdpowiedzUsuńPo pierwsze - zacznij czytac ze zrozumieniem!
OdpowiedzUsuńTwoja manipulacja jest słaba! Manipulowac mozna ludzmi na wiele sposobów aby pozyskac ich przychylnosc lub poczucie winy . Tak samo można sie posłużyc stwierdzeniem o twojej matce czy moim domowym kocie co się z nim nie robi... nie udało ci sie trafic w mój słaby punkt. Zawiedzenie?
Nie posiadasz mocnych argumentów, zasłaniasz sie czymś co wogóle nie jest prawdą. Nie przeprowadziłes/aś na mnie badań psychiatrycznych a śmiesz wysuwac już wnioski, ze mam okaleczoną psychike. To jest dośc niedojrzałe działanie.
Ja przynajmniej jestem naprawde szcześliwa, nie zionie ode mnie nienawisc do ludzi, i nie wmawiam im rzeczy niestworzonych.
I ciekawe, dlaczego przeczytałas mojego bloga? Co takiego sprawiło, że trafiłas w swiat BDSM? Masz swój blog? nie... anonimowi nie mają, albo sie boja krytyki...